FORUM SOPOCISKA


Forum SOPOCISKO powstało z myślą o tych, którzy mają koteczki z naszej hodowli - miło nam będzie także gościć wszystkich miłośników kotów. Na Forum zamieszczamy wszelkie : pytania, spostrzeżenia, informacje, opinie, porady, a także i ogłoszenia o kupnie czy sprzedaży ( wówczas klikamy w zakładkę "ogłoszenia" ). Do każdego postu możemy dodać zdjęcie ( dozwolony format : gif lub jpg ) o dowolnym rozmiarze - program sam bowiem określi stosowne wymiary. Ze względu na wszelkiej maści "spam-iarzy" wpisy będą ukazywały się po moderacji - przepraszamy za utrudnienia, ale takie są realia internetowych reguł.

KOTY RASOWE PEDIGREE CATS CATTERY




    dodaj wpis:
 imię/ksywa:*  
 strona:  
 e-mail:  
 treść:*  
 zdjęcie:  
   



Forum - Ogólne

data: 2012-02-24
  Basia napisał(a):
Serdeczne pozdrowienia i życzenia zdrowia oraz wszystkiego co najlepsze dla całej ludzko - kociej wspaniałej Sopociskowej rodzinki przesyła: Basia, Zador MCO i Figaro NFO z Gdańska :)ODPOWIADAMY: również wszystkiego najlepszego - koteczki śliczniutkie, a i widać, że kochaniutkie...
 
 
data: 2012-02-17
  ania napisał(a):
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO WSZYSTKIM KOTOM NA TYM PADOLE! ODPOWIADAMY: dziękujemy, Aniu, w imieniu naszych i wszystkich na całym świecie milusińskich, a i własnym jak najbardziej, także...
 
 
data: 2012-02-13
  ania wasza edenka! napisał(a):
Jejku p.Ewuniu jak on czesania nie lubi, odpycha mnie tylnymi łapkami i gryzie. Ratunku, ale jest tzn. czesząc go częściej mam wrażenie że będzie z tym coraz lepiej!. Pozdrowiłam Edzia i kazał was ucałować. ODPOWIADAMY: dziękujemy, a z czesaniem będzie dobrze, ot, wystarczy, że to polubi...
 
 
data: 2012-02-06   ania napisał(a):
Jak usunąć sierść z pralki mam często owłosione rzeczy po praniu Pani Ewo czy wiecie jak? ODPOWIADAMY: najlepiej, jednak! nie dopuszczać do tego, aby sierść znalazła się w pralce - są dwa, jak najbardziej, skuteczne sposoby: pierwszy - staramy się "odkłaczyć" garderobę, zanim ją włożymy do praliki, drugi - jednak, raz w tygodniu wyczesujemy starannie naszego koteczka, a gdy zauważymy, że jednak dalej gubi sierść ( wiosna, lato ), to wyczesujemy, i to skrupulatnie, częściej. Pozdrawiamy i ucałowanka dla EDENECZKA-słodkiego koteczka.
 
 
data: 2012-01-23
  ania napisał(a):
Jejku jak ja pokochałem moją Panią mówię wam nigdzie nie może wyjść, ale wychodzi do koleżanki............................... tak za nią tęsknię ale nie chce żebym tak się przywiązywała bo nie będzie mogła nigdzie wyjść.!!!!! Teraz edzio ja napiszę ja go bardzo kocham bardzo!!!!!!!!!!!! ODPOWIADAMY - i dobrze, Aniu, bardzo nas cieszy, że tak go kochasz, a on ciebie...
 
 
data: 2011-12-26
  Ilona napisał(a):
Świąt wypełnionych radością i miłością, niosących spokój, odpoczynek wiele radości oraz refleksji dotyczących minionego okresu i planów na nadchodzący Nowy Rok. W tych wyjątkowych dniach życzę Państwu wiele zadowolenia i sukcesów z podjętych wyzwań. Zbliżający się Nowy Rok niesie wszystkim nadzieję na uspokojenie, życzliwość i spełnienie marzeń. W te piękne i jedyne w roku chwile, chcę złożyć najlepsze życzenia pogodnych, zdrowych i radosnych dni Nowego Roku 2012 spełniającego wszelkie marzenia, pełnego optymizmu, wiary, szczęścia i powodzenia. Ilona z rodziną oraz koteczkami Anabelką i Amorkiem ODPOWIADAMY : pięknie dziękujemy za przepiękne życzenia życząc wzajemnie wszystkiego naj, naj, naj...
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2011-12-25
  Ilona/Anorka/Amorek napisał(a):
Zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia przesyła kocia rodzinka z Chojnic - ODPOWIADAMY : wzajemnie wszystkiego naj, naj, naj...
 
 
data: 2011-12-06
  Ania napisał(a):
Kocham mojego kota kocham go bardzo jejku on jest cudowny słodziasty i wogóle no niesamowity
 
 
data: 2011-10-05
  Ania i Ojo napisał(a):
Pani Ilonko gratuluję bardzo serdecznie bardzo!!!!!!!!!! Oh! Jak ja kocham te koty nasze są cudowne i takie kochane naprawdę się odwdzięczają za miłość którą się im daje!!!!! Pozdrawiamy Ania z Ojo i bówka(bunia)
 
 
data: 2011-10-04
  Ilona/Andora napisał(a):
Serdeczne pozdrowienia przysyła CHAMPION ANDORA :))) A my szczerze i gorąco gratulujemy i oby tak dalej aż do... WW.
 
 
data: 2011-09-19   Joanna napisał(a):
Witam Pisałam parę dni temu że mam kłopoty z kotkiem że nie je ,nie pije już jest w porządku z pokarmem ale nadal boi się mężczyzn wręcz syczy! Jak nie ma męża to kot śpi ze mną a jak jest to ucieka gdzie się da. Proszę o rady co z tym zrobić? ODPOWIADAMY: no proszę, najgorsze mamy za sobą! Tak sądziliśmy, iż w tym najważniejszym względzie uda się wszystko szybko unormować. Jeżeli natomiast chodzi o swego rodzaju pewnien uraz psychiczny... tak, tak, koteczki, jako niezwykle wrażliwe i subtelne pupile miewają z tym problemy, ale tylko w takich domach, w których jednak nie są dobrze traktowane, musimy być przede wszystkim cierpliwi i wyrozumiali ( on potem swoją miłością się odwdzięczy - zapewniamy! ). Zapewne, jakiś mężczyzna żle koteczka traktował ( właścicielka lub nawet domownicy mogli nawet o tym nie wiedzieć! ), a on sobie to zakodował i stąd problem. Koteczki dysponują czymś, co można określić jako "wieczną pamięć", a wielu właścicieli sądzi, że tak, jak w przypadku piesków, drobne formy fizycznego karcenia nie mają przyszłościowego znaczenia dla ich psychiki. Należy zatem, za wszelką cenę, wystrzegać się jakichkolwiek form przymusu fizycznego skierowanych na naszego koteczka. Teraz pozostaje Wam jedynie czas, a jego upływ musi być wkomponowany w ciągłe, aczkolwiek: delikatne próby przełamania nabytego stresu. Wszystko jednak należy czynić wolno i stopniowo dozować, i samą obecność jako taką męża blisko koteczka, i jego póby pogłaskania czy przytulenia. Bardzo ważne jest takie postępowanie, w którym Pani ma go na rękach, pieści, a w trakcie tego mąż pojawia się w pobliżu. Potem bliżej i bliżej, aż w końcu popróbuje go pogłaskać. Jeżeli za pierwszym, drugim czy też innym razem nie zauważymy pozytywnych zmian - wszystko zaczynamy od początku. Koteczka żadną miarą nie należy "przełamywać" gwałtownie lub, co nie do przyjęcia w ogóle: siłą. Ważne jest, aby słodki chuliganek widział Wasze wspaniałe wzajemne relacje, przywykł do nich, a potem przyjdzie czas na akceptację - obiecujemy, że tak się stanie, chociaż może to potrwać. Czynnik determinujący takie zachowanie koteczka musiał być niezwykle silny - stąd i takie jego niemależe instynktowne reakcje. Uda się to przełamać, ale należy działać powoli i ze stosownym dozowaniem coraz śmielszych w tym względzie kroków. Będzie dobrze, głowa do góry! Poprosimy o zdjęcie kocureczka - pewnie śliczniutki, co? Niestety, jeżeli ktoś oddaje dwuletniego koteczka, to coś za tym musi się - na ogół! - kryć, i albo owemu mężczyżnie ( brrr ) przeszkadzał, albo w ogóle nie był nigdy naprawdę kochany. Pozdrawiamy i czekamy na dobre wieści.
- kicia1815@op.pl  
 
data: 2011-09-11   Kasia napisał(a):
Piękne koty, sama mam rudego dachowca :-) i nie zamieniłabym go na żadnego innego.
 
 
data: 2011-09-09   Joanna napisał(a):
POMOCY!!!! Wczoraj dostałam dwu-letniego kocurka PANICZNIE BOI SIĘ MĘŻCZYZN ale nie to jest przyczyną moich zmartwień kot nie chce nic jeść i pić proszę pomóżcie co robić boję się że zdechnie. ODPOWIADAMY: spokojnie, i jeszcze raz: spokojnie. Nowy dom, nowe otoczenie i nowe zapachy, to wszystko może skutkować tym, iż koteczek nie będzie jadł nawet parę dni. Jego strach wobec mężczyzn może wynikać z faktu, iż był uprzednio źle traktowany właśnie przez faceta, brrr. Proszę mu zapewnić dostęp do karmy i przegotowanej wody - permanentny - i delikatnie do, a raczej czule, niego mówić. Nie brać na siłę na kolana, nie głaskać, nie tulić - jak się do Pani przekona, to sam przyjdzie. To wszystko może trwać, gdyż nie wiemy, jak był w poprzednim domu traktowany. Koteczki to wrażliwe zwierzątka i trzeba dać im czas, aby ich trauma minęła. Koteczki nie zdychają, broń boże! one po prostu... umierają, ale spokojnie, nie tak szybko - jeszcze będzie dobrze. On zapewne wymaga miłości i pewnego domu.
- kicia1815@op.pl  
 
data: 2011-09-09   Joanna napisał(a):
Dziękuję z całego serca za odpowiedz!!! Panikuję ale nasłuchałam że kocurek może się odwodnić i odejść A TEGO BYM NIE CHCIAŁA! Myślałam że jak będę przytulać to będzie spokojniejszy a jest inaczej... Jeszcze raz dziękuję za wiadomość i pozdrawiam! ODPOWIADAMY: tak więc spokój i czekanie - wszystko musi wrócić samo do normy. Tak podejrzewamy, iż był jednak podle traktowany, bo tylko takie koteczki się czegoś boją. On pewnie, bidaczysko, nie ma pojęcia, cóż to takiego: miłość najbliższych - stą powściągliwość w tuleniu, głaskaniu i w ogóle braniu na ręce. Proszę jutro lub pojutrze napisać, co i jak, dobrze? Trzymamy kciuki! W każdym bądź razie, prosze go nie stresować, wszak sam musi dojść do równowagi i dostrzec, że jest kochany i bezpieczny.
- kicia1815@op.pl  
 
data: 2011-09-08   Mateusz napisał(a):
Piękne koty! Sam posiadam zwykłego dachowca ale bardzo go kocham :)
 
 
data: 2011-08-25   ZOO GIEŁDA napisał(a):
www.zoogielda.com.pl Serdecznie polecamy serwis ogłoszeniowy dla miłośników zwierząt. Oprócz zamieszczania ogłoszeń zarówno płatnych jak i darmowych, możecie przesłać niezwykłe fotki swoich zwierzaków; podać przepisy na ulubione smakołyki; pochwalić się wyczynami swoich milusińskich, itp.. Nowe pomysły miele widziane! Zapraszamy do odwiedzenia i współtworzenia naszej strony! Każdy nowy gość, jest mile widziany :lil-lol:
aga@zoogielda.com.pl  
 
data: 2011-08-12
  Ilona/Andi napisał(a):
Witamy po długiej nieobecności. Dowiedziałam się dzisiaj, że otrzymaliśmy przydomek hodowlany! (czekaliśmy 3,5 miesiąca!!!) Jestem przeszczęśliwa! Całujemy w wąsiki wszystkich milusińskich :) . ODPOWIADAMY: no dobrze, dobrze, ale jak ów przydomek brzmi? Serdeczności i jak najbardziej prosimy o wycałowanie wąsików ANDI, ale także i psiej mordeczki.
 
 
data: 2011-07-31
  Ania napisał(a):
Dbam o niego bardzo bardzo kocham mocno i przytulam to jest śliczniutki a jak czasem mnie widzi tak się cieszy że przewraca się na plecki
 
 
data: 2011-07-28   Gośka napisał(a):
Piękne koty, sama mam rudego dachowca :-) i nie zamieniłabym go na żadnego innego. ODPOWIADAMY: i słusznie, zawsze nasz milusiński jest bowiem najwspanialszy. Pozdrawiamy.
 
 
data: 2011-07-26
  Aniaojo napisał(a):
A mój kotek ma na imię ojo!!!!!!!!!!!!!! Serdecznie pozdrawiamy sopocisko ogromnie i przytulamy mocno! Dziękujemy, Aniu, za pamięć - ucałuj go mocno... A jaki on śliczniutki, prawda?
 
 
data: 2011-07-22   Ela napisał(a):
mam super kota nazywa sie BONO
 
 
data: 2011-06-25
  Andzia napisał(a):
Cudowna trójca!koty sa cccccccccccccuuuuuuuuuuudddddddddddooooooooowwwwwwnnnnnnnnnnnnnnneeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
 
data: 2011-06-08
  Aniaojo napisał(a):
KOCHAM BARDZO MOJEGO KOTA KOCHAM BARDZO!
 
 
data: 2011-05-12
  Madzia napisał(a):
Cofficzek je dokladnie tak jak polecaliście.Czyli karme Bento Kronen i wolowinke z tuńczykiem w sosie wlasnym.Cofficzek również całuje,bo straszny z niego pieszczoszek :))) ODPOWIADAMY: a zatem tę kwestię mamy rozstrzygniętą i jest OK. Proszę zatem zastosować pastę, o której w poprzednim wpisie.
 
 
data: 2011-05-11
  Madzia/Cofficzek napisał(a):
Prosze o sposób a kule włosowe! Coffiee dostal od weterynarza paste bezopet ale slabo ona pomaga,bo gubi siersc teraz.Moze jest jakiś sposob?Buzki Madzia i Cofficzek :)) ODPOWIADAMY : Spieszymy z ulgą dla COFFICZKA ( słodko brzmi, a jakże! ), otóż: jedynie pasta Vetminth jest dobra, a więc: skuteczna - do nabycia u porządnych weterynarzy. Jaką karmę spożywa koteczek? Bo od jej jakości dużo w sumie zależy. Na przykład, nasze koteczki, które przecież mają obfite futra nigdy nie wymiotują. Pozdrawiamy serdecznie i prosimy o wycałowanie wszystkich wąsików tego słodkiego jegomościa...
 
 
data: 2011-05-01   Ania napisał(a):
OK Dziękuję! bardzo ale bałabym się że będzie płakał i jak przygotować mu wtedy jedzenie żeby miał na długo jakby nikt nie mógł do niego przyjść? Boję się go zostawić no ale jak można to dobrze! Tylko to jedzenie! ODPOWIADAMY : z karmą nie ma żadnego problemu - po prostu zostaw mu w dwóch lub trzech miseczkach pełno suchej karmy i będzie sobie ją podjadał. Koteczek napewno wytrzyma, nie przejmuj się. Pozdrawiamy
 
 
data: 2011-03-28
  Ilona/Andora napisał(a):
a na stronie www.radio.lublin.pl w galerii zdjęć z wystawy znajdują się dwa zdjęcia naszej ślicznotki, która wdała się w "rozmowę" z fotoreporterem (na załączonym zdjęciu Andi w ramionach sędziego z Niemiec). ODPOWIADAMY : ślicznie dziękujemy za wieści z wystawy - gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.
 
 
data: 2011-03-28
  Ania napisał(a):
SUPER POZDRAWIAM KOCHAM ZWIERZETA KOTY I PSY ONE SA CUDOWNE SŁUCHAJMY ICH ONE DO NAS MÓWIĄ TYLKO NIE LICZNI O TYM WIEDZA!
 
 
data: 2011-03-24   Aniaeden napisał(a):
błagam wszystkich sopociaków uważajcie na swoje koty NIE OTWIERAJCIE OKIEN KIEDY MOŻE KOT BYC W POBLIŻU!!!!!!!! TO MOZE SIE SKOŃCZYĆ WYRZUTAMI SUMIENIA DO KOŃCA ŻYCIA!!!!!!!!!!!! BŁAGAM SA SIATKI NA OKNA I BALKON!!!!!!!!
 
 
data: 2011-03-20
  Madzia i Coffie napisał(a):
Witam serdecznie :))))))))) Tu Mama Coffiego :))))) Pisalam na meila i wyslalam zdjecia Coffiego ale nie wiem czy doszly.Coffie jest fantastyczny,rośnie zdrowo i jest szczęśliwym kocurkiem.Pozdrawiamy :)) ODPOWIADAMY : Nie, żaden mail nie doszedł - bardzo dziękujemy za wieści i zdjęcie. Serdecznie pozdrawiamy.
madziarynka@op.pl  
 
data: 2011-03-19
  Sopocisko*PL napisał(a):
Kociaczka można zabrać na wystwę, to znaczy może on wziąć w niej udział, już w wieku czterech miesięcy i tak do końca jego życia - z tym, że zmianiają się wówczas klasy wystawowe stosownie do jego wieku. Pozdrawiamy.
http://www.sopocisko.pl sopocisko@sopocisko.com.pl  
 
data: 2011-03-18   kika napisał(a):
mam pytanie! w jakim wieku mozna jechać z kotkiem na wystawę
sopocisko.pl  
 
data: 2011-03-16
  Ania napisał(a):
Andorka na wystawę jedzie też bym chciała ale poczekam na Sopot i wtedy pojadę. Ależ wszystko będzie dobrze i proszę nie mieć stresa bo sopociaki to super kociaki.I napewno WYGRACIE!!!!!!!!!!!!!!!!pOWODZENIA ŻYCZĘ I POZDRAWIAM
 
 
data: 2011-03-15
  Ilona/Chojnice napisał(a):
Witam po długim milczeniu wszystkich Sopociaków! Mam pytanko: czy któryś szczęśliwy posiadacz wspaniałego kota wybiera się na wystawę do Lublina? My z Andorką wybieramy się po raz pierwszy i fajnie byłoby spotkać kogoś z rodzinki :) Kurczę, już teraz mam stresa, jak to będzie... ODPOWIADAMY : wszystko będzie ok - ANDORECZKA napewno będzie błyszczała na wystawie. My raczej nie jedziemy. Serdeczności Sopocisko*PL
 
 
data: 2011-03-14   ela napisał(a):
dziękujemy za cudnego kotka GALILEO. własnie pisze razem ze mną. Wszyscy jestesmy zauroczeni,nawet bokserka KAMA
sopocisko . pl  
 
data: 2011-03-14
  Ania napisał(a):
to moje serduszko!!!!!!!!!!!!
 
 
data: 2011-03-13
  WASZA ANIA napisał(a):
kOCHAM WAS POZDRAWIAM JEJKU JAK JA KOCHAM MOJEGO KOTKA NIE MACIE POJĘCIA - ODPOWIADAMY: mamy, mamy pojęcie, my nasze też bardzo, ale to bardzo kochamy.
 
 
data: 2011-03-13
  Ania napisał(a):
To jest słodkie
 
 
data: 2011-02-21
  Ania napisał(a):
Pozdrawiam i naprawdę państwo będą szczęśliwi naprawdę tak jak ja jestem bardzo go kocham i on mnie bardzo kocha ale on jest mądry bardzo bo mojego tatę już o 22 woła do łóżka bo chce bardzo pod kołoderkę na początku nie wiedzieliśmy o co chodzi ale już wiemy i się cieszymy i nie możemy się powstrzymać od śmiechu to jest cudowne! Gdy jestem chora mój kotek jest zawsze przy mnie i pies także kocham moje zwierzęta!
 
 
data: 2011-02-21
  Ania napisał(a):
Edzio uwielbia jak przynoszę zakupy do domu od razu sprawdza co świeże i kocha siatki:) oczywiście te bardziej szeleszczące:) Kocham go to moje małe serduszko!
 
 
data: 2011-02-20   ela napisał(a):
Witamy serdecznie.Jestesmy bardzo szczesliwi bo juz niedlugo bedzie z nami piekny koteczek GALILEO!!!!!!!!!!!!!!! Ela i Bohdan
 
 
data: 2011-02-18   Ania napisał(a):
Jestem bardzo bardzo szczęśliwa DZIEKUJE WAM ZA KOTKA EDENKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! On jest prze słodki!!!!!!!!! ODPOWIADAMY : Bardzo nas to cieszy - kochaj go mocno!
 
 
data: 2011-01-10
  Ilona napisał(a):
Witam serdecznie - muszę to napisać - moje koteczki są najpiękniejsze - ale GRACJA jest ZJAWISKOWA. Ta koteczka ma tyle uroku, że nie potrafię oczu od niej oderwać. Myślę, ze będzie miala specjalne sesje fotograficzne jako , że jest najmłodszą z koteczek w Państwa hodowli. GRATULUJĘ. Ilona z kociakami żywczakami. ODPOWIADAMY : faktycznie koteczka jest prześliczna, no i doskonała w typie Maine Coon, a do tego jeszcze taka kochaniutka - dlatego zostaje na zawsze z nami. Jesteśmy z tergo powodu bardzo, ale to bardzo szczęśliwi. Gorąco pozdrawiamy. Sopocisko*pl
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2011-01-08   Ilona napisał(a):
Witam Pani Aniu, bardzo chętnie będę z Panią korespondować. Mój adres: wizilonawloch@wp.pl Czekam na odpowiedż. Ilona
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2011-01-06
  Ilona napisał(a):
Witam Pani Aniu, cieszę się, że podobają się Pani moje drapaki. Są bardzo dobrze zrobione, ciężkie i przystosowane dla dużych kotów. A takie przecież mamy. Drapaki kupiłam już dawno - jeszcze przed przybyciem kotków do mojego domu. Przygotowywałam się do ich przyjęcia bardzo starannie. I właśnie w sklepie internetowym RUFI znalazłam odpowiedni. Przesyłam adres strony : http://www.drapaki.pl/duzych-kotow-c-21_27.html. Proszę tam zaglądnąć i wybrać coś dla EDENKA. Na pewno musi Pani wybierać wśród propozycji dla dużych kotów. Moje koteczki bardzo lubią ten drapak - drapią, śpią i często ustalają który gdzie będzie spał. Myślę , że będzie Pani zadowolona. Po dokonaniu zakupu firma kurierska przywiezie drapak do Pani domu. To bardzo wygodne, ponieważ jest on bardzo ciężki. Życzę udanych zakupów. Powodzenia - pozdrawiam Ilona
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2011-01-01   Ania napisał(a):
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W 2011!!!
 
 
data: 2010-12-26
  Ilona napisał(a):
Anabelka się raduje i ogonkiem to zwiastuje, a Amorek czar rozsiewa śnieżnym pyłem sypiąc z nieba. Wszystkiego Najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego 2011 Roku dla wszystkich SOPOCIAKÓW Życzą SOPOCIAKI - ŻYWCZAKI Anabelka i Amorek z rodziną.
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2010-12-20   Doc napisał(a):
The cats are so beautiful! They really are. I'm afraid I don't understand anything else about the forum, though. :) Reply : Oh ! Thanks a lot for you compliments...
 
 
data: 2010-12-15
  Ilona napisał(a):
Ale się cieszę, że ktoś czeka na mnie na forum. Pani Aniu, myślę, że dobrze rozpoznałam, że to własnie Pani, nowa Pani EDENKA. Pamiętam, co przeżywała Pani oczekując na koteczka. Wiem coś o tym , ja także czekałam na dwa moje koteczki. Myślę, że Edenek kocha Pania bardzo. Mam także kotka Amorka i koteczkę Anabelkę. Własnie to koteczek jest największym przytulańcem i pieszczochem. Jeżeli chodzi o kabelki - to zadna nowość - czy to piesek, kotek, chomik czy szynszyla wszystkie małe zwierzaczki będa to robic. Moja rada: 1. zastosować zalecenia z hodowli - klaśnięcie w dłonie i ......feeee / do znudzenia ale powinno zadziałać/ 2. to jest bardzo ważne dla bezpieczeństwa EDENKA nie kabli - należy w sklepie elektrycznym kupić tzw. ochronki na kable - są na metry w dwóch kolorach - białym i czarnym, kosztuja grosze, rozciąć na długości i nałożyć na kable.Gwarantuję , że EDENKOWI szybko się znudzi gryzienie gdy napotka na fakie zabezpieczenia. Wiem coś o tym - już mam to za sobą. Myślę, że Pan Stanisław tez nam coś podpowie w tym temacie. Pozdrawiam wszystkich SOPOCIAKÓW. UCAŁOWANIA DLA EDENKA - DUŻO ZDROWIA DLA PANI MAMY - myślę, że w dobie XXI wieku znajdzie coś na swoje dolegliwości - przecież EDENEK to największy WASZ SKARB. ilona
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2010-12-14
  Ilona napisał(a):
Pani Marto. Myślę, że odpowiedź właścicieli hodowli jest dla Pani bardzo ważna. Ja ze swojej strony też pragnę Pania zapewnić, że norwegi nie są agresywne. Mam dwa - mają 16 miesięcy i pochodzą z hodowli SOPOCISKO. Nigdy - a sa z nami od roku nie zrobiły nikomu krzywdy. Mało tego - można je zagłaskać, zaściskać a one nic na to nie reagują. Są wspaniale przygotowane w hodowli. Myslę, że Pan Stanisław - właściciel hodowli opowie nam kiedyś o pracy jaką wykonują ze swoimi kotkami aby były takie kochane. Wiem, że kotki maja tzw. pamięc wtórną i to ona powoduje u Pani koteczka te złe nawyki. Kotek nie może byc skarcony agresywnie - gdyż taką agresją będzie odpowiadał. Zreszta kazdy nowy właściciel kotka z hodowli SOPOCISKO otrzymuje pełny zakres informacji o kotku, pielęgnacji i postepowaniu w różnych sytuacjach. Nie wiem, czy to tylko moje koteczki sa takie, a może ja mam na ich punkcie .... ale powtarzam - moje norwegi są bardzo, bardzo grzeczne - kochamy je nad życie - wszyscy i myslę, że one też oddają nam swoja kocią miłość w swoim nienagannym zachowaniu. Pozdrawiam. Ilona z Anabelką i Amorkiem.
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2010-12-14   Andzia napisał(a):
Marto jeny Co?????????? AGRESYWNE TO CHYBA NIE NORWEGI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! One są cudowne!!!!!!!!!!! Kocham je!
 
 
data: 2010-12-08   Ania napisał(a):
Niestety wypadki chodzą po kotach. Miałem wypadek za bardzo nie wiem co się stało ale chyba problemem jest drabina! Ale już dzisiaj dobrze się czuję dostałem antybiotyk i lek przeciwbólowy. Znowu mam świrka jak mówi moja Pani ale teraz ona na mnie uważa bardzo! Już wszystko dobrze w piątek kontrola!!!!! Uff... cieszymy się bardzo. Tak, na takie kocie szkrabiki to naprawdę trzeba uważać...
 
 
data: 2010-12-05   Marta napisał(a):
Witam. Mam pytanie może będzie umiał mi ktos udzielić odpowiedzi. Czy koty Norweskie Leśne maja wrodzoną agresje?? Czy może poprostu tak pokazują swoją zazdrość?? warunki kota są bardzo komfortowe a jednak wciąż gryzie on właściciela i innych czym to może byc spowodowane?? Odpowiadamy : Nie, koty norweskie absolutnie nie są agresywne, no chybą, że są źle traktowane lub były, gdy jeszcze były maleństwami.
 
 
data: 2010-11-20   Andzia napisał(a):
Moja kochana pierwsza rodzino ! No już tydzień w nowym domu!!!!!!!!!! Jest super, moja pani mnie całuje, nosi i kocha - tylko czy ona nie jest za bardzo nadopiekuńcza ?Boi się że wejdę to tu to tam , chyba przesadza, ale coś czuje, że to wynika z miłości, więc nie bvędę miał tego za złe. Teraz jestem przy mojej pani, która to pisze - latam sobie za strzałką na komputerze i jest fajnie aha!!!!! No i doprowadzam moją panią do rozpaczy, bo skaczę po stołach, a ona mnie musi zdejmować i konsekwentnie zdejmuje, ale czasem dorwę się do kapusty kiszonej, a dziś byli goście i dorwałem się do tortu - dobry był!!! Zostałem zdjęty !!!!!!!!! Czy tak musi być ? No musi!!!! Ale biegam jak torpeda, no naprawdę mam błyskawicznego dyla - wy chyba o tym coś wiecie!!!!!!!! ODPOWIADAMY : no wiemy, wiemy, chociaż w naszym domku, to był grzeczniutki i tylko ciągle gdzieś pędził - taka jest widać jego "sportowo-poznawcza" natura. Kochaj go mocniutko, a on będzie Ciebie jeszcze bardziej... I pamiętaj, zanim go zabierzesz z jakiegoś niedozwolonego miejsca, koniecznie : klaśnij w dłonie i głośno powiedz "feee", a potem go zabieraj, i tak kilka razy, a potem to już on sam zareaguje na klaśnięcie i słowo "feee", co w konsekwencji spowoduje, iż będzie sam zmieniał feralne dla was...
 
 
data: 2010-10-07
  Ilona napisał(a):
Tak Aniu, masz rację. Takie hodowle jak SOPOCISKO to skarb. Mam prawo tak mówić, gdyż po moim domu biegają najukochańsze po słońcem dwa SOPOCIAKI – Anabelka i Amorek. Każdy, kto planuje kupić kotka powinien to zrobić w tej właśnie hodowli, nie wiem jak to robią właściciele, ale ich kotki są nadzwyczajne, wspaniale przygotowane do dalszego życia. Brak u nich oznak agresji, wypielęgnowane i kochane. Moje dwa Norwegii są kotkami, które mają już rok i prawie dwa miesiące. Od 13 grudnia, gdy skończyły 3,5 miesiąca są z nami. Nasze życie zmieniło się, wszystko toczy się wokół kotków i razem z nimi. Kochamy te kociaki nad życie. Amorek to największy pieszczoch po słońcem a do tego zachowuje się jak piesek. Nie odstępuje mnie na krok. Gdzie ja tam i on, dosłownie – łazienka, toaleta, kuchnia, gabinet…. Anabelka to natomiast mała dama, ma swoje zasady i raczej woli chodzić własnymi drogami. Kotki, pomimo, że mają do dyspozycji cały dom/ raczej duży dom / i wolierę, którą dla nich zrobiliśmy nic nie niszczą. Uwielbiają się czesać, nie ma żadnych problemów z obcinaniem pazurków. Bardzo szybko nauczyły się chodzić po ogrodzie i podwórku w szelkach. Myślę, że wszyscy, którzy mają kotki z hodowli SOPOCISKO mogą powiedzieć o swoich koteczkach to samo, co ja. Pozdrawiam całą rodzinę SOPOCIAKÓW. Ilona z rodziną i koteczkami.
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2010-09-29   Ania napisał(a):
Piękne zdjęcia . Niesamowicie się ustawiają do zdjęć. Pewnie lubią pozować . Proszę pocałujcie edenka w czółko ode mnie i rodziców i cioci! ODPOWIADAMY : OK , zadanie wykonane : EDENEK ma wycałowane wąsiki, brzuszek i calutką słodką twarzyczkę .
 
 
data: 2010-08-28   Ania napisał(a):
Chciałabym aby takich hodowli jak wasza było w Polsce więcej UCZCIWYCH I KOCHAJĄCYCH Naprawde koty!
 
 
data: 2010-08-22
  Ilona napisał(a):
Aniu witam w gronie SOPOCIAKÓW. Wiem co czujesz - cieszę się z Tobą, że Twój koteczek już jest i możesz cieszyć swoje oczy jego widokiem. Byłam w podobnej sytuacji. Moje koteczki poznałam gdy miały 2 tygodnie. Właśnie 28 sierpnia 2010 roku Anabelka i Amorek będą miały rok. Przed Tobą naprawdę długie tygodnie, które czasem są koszmarem czekania na koteczka. Uwierz mi , że to się opłaca. Właściciela hodowli SOPOCISKO to fachowcy , którzy poświęcają całe swoje życie dla tych kochanych maluchów. Koteczek będzie wspaniale przygotowany do spotkania i zamieszkania z tobą. Moje dwa urwisy są bardzo grzeczne. Nic nie niszczą, nie gryzą i nie drapią. Po prostu są stworzone do kochania. To wszystko zasługa hodowli i rodziców kotków. Moje koteczki to pociechy Aurin i Tino. Wspaniała rodzina kocia. Kocham je bardzo i myślę, że Ty też pokochasz swojego koteczka. Głowa do góry – te 15 tygodni, które są przed Toba jakoś przeżyjesz. A święta Bożego Narodzenia na pewno będą wspaniałe – ponieważ już koteczek będzie z Tobą. Pozdrawiam Ilona z kociakami Żywczakami.
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2010-08-20   Anusia napisał(a):
Jest już są jest jeny śliczne moj malutki kiciuś mój ukochany ON jest pierwszy od lewej od razu to się czuje już go kocham ! ODPOWIADAMY : faktycznie to on, słodki ENTEREK-KOMPUTEREK. Ma śliczniutką mordeczkę, piękny czarny kolorek, białe skarpetki, koniuszek ogonka biały - no prezentuje się cudnie. Pozdrawiamy i ściskamy
 
 
data: 2010-08-18   Ania napisał(a):
Dziękuję Bardzo siedzę w domku jak na szpilkach i co jakiś czas spoglądam na stronę ale chyba to dopiero będę mogła jutro czy w piątek tak rozsądniej będzie zaglądnąć! ODPOWIADAMY : zaglądać należy często, ale i tak do Ciebie zadzwonimy, no i zaproszenie jest jak najbardziej aktualne...
anisko21@poczta.onet.pl  
 
data: 2010-08-17
  andzia napisał(a):
Kochani moi najukochańsi ludzie na świecie ja normalnie nie mogę się doczekać mojego kotka jeny CZWARTEK kiedy to będzie jeny? a może jutro jejku Mój NORWESKI LESNY !!!!!!!!!!!!! JUZ GO KOCHAM!! - Odpowiadamy : Jutro, to już doprawdy niedługo... Może się jednak zdarzyć jakiś poślizg, i to w obie strony, a zatem troszeczkę cierpliwości - i tak wybierzesz sobie tego, który Ci się najbardziej spodoba, obiecujemy !!!
anisko21@poczta.onet.pl  
 
data: 2010-08-17   andzia napisał(a):
Bardzo dziękuję bardzo! Sliczne maincoonki jeny takie tyciunie prześliczne.Udało się wysłać wam zdjęcie mojego psa kochani możecie go zobaczyć cieszę się bardzo! Jejku czy możecie jak się kotki urodą dać mi znać nawet w nocy błagam 696670951 dobrze? Odpowiadamy : Jasne - natychmiast damy znać, ale pamietaj, iż Barbi ma pierwszy termin na 19 i to jest pierwszy dzień planowany, a koteczki rodzą pomiędzy 63 a 65 dniem ciąży. Pozdrawiamy serdecznie.
anisko21@poczta.onet.pl  
 
data: 2010-08-17
  Ilona / Andora napisał(a):
Och andzia jak ja Ci współczuję! Ja zakochałam się w Andi w momencie kiedy pierwszy raz ją ujrzałam a i tak nie mogłam się doczekać jej w domu. A czekać na narodziny i jeszcze te magiczne 12 tygodni! Masakra! Ale sama szybko się przekonasz, że warto! Sopociaki są z Tobą. Pozdrawiam :)
 
 
data: 2010-06-23
  Ilona napisał(a):
Żywczaki witają Sopociaków! Bardzo się cieszę, że nareszcie odezwała się mała część rodziny Kociaków Sopociaków. Witamy Andorkę naszą wspaniałą siostrę - Tak to my, małe czarno-białe kociaki Anabelka i Amorek. Jesteśmy małymi łobuziakami, które zawładnęły całą Żywiecką rodzinę / i nie tylko!/. Tak to moje koteczki - są bardzo kochane i wszyscy, którzy po raz pierwszy z nimi się spotykają nie moga uwierzyć, że nie gryzą, nie drapią, nie prychają po kociemu. Myślę, że Andorka zachowuje się podobnie. Moje koteczki też uwielbiają spać z nami, układają się w sypialni i wcale nie są zadowolone, gdy zarządam ciszę nocną i musza iść spac do swojego pokoju. Amorek zachowuje się jak piesek. Cały dzień jest tam gdzie ja. Dosłownie wszędzie. Jeżeli zamknę mu drzwi przed noskiem - miauczy i domaga się mojego towarzystwa. Anabelcia natomiast ślicznie komunikuje, gdzie aktualnie się wybiera - po prostu śpiewająco, naprawde ona nie miauczy tylko śpiewa informuje nas lub swojego brata Amorka o tym gdzie jest. Koteczki to największe nasze szczęście. Pozdrawiamy wszystkich i czekamy na dalsze informacje. I
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2010-06-22
  Ilona / Andora napisał(a):
Witam wszystkich Sopociaków. Szczerze przyznam, że nigdy nie myślałam o zakupie kota, ale gdy przeglądając strony internetowe natknęłam się na strony z informacjami na temat kotów rasowych, to zaczęłam zastanawiać się : za co ludzie kochają koty? I nie wiem nawet jak to się stało, że prawie każde podejście do komputera kończyło się wyszukiwaniem coraz to nowszych informacji na temat kotów, opisów ras, przeglądaniem zdjęć... itd. Uwielbiam zwierzęta (mamy już 2 żółwie, 2 papużki i sunię rasy doberman, więc nie zastanawiałam się zbytnio nad "powiększeniem rodziny") i kiedy zobaczyłam na zdjęciu Andorkę, to po prostu serducho zabiło mocniej ! Po dokładnym przemyśleniu decyzji i przeprowadzeniu wielu rozmów z opiekunem sopockich kociaków do naszej rodziny 01.01.2010r. dołączyła prześliczna kotka rasy norweskiej leśnej - Andorka, czyli rok tygrysa zaczęliśmy od... Tygrysa ! Jak na razie nie było dnia, w którym żałowałabym swojej decyzji. Andi jest cudowną koteczką, która potrafi podejść "pogadać", dogaduje się ze swoją starszą siostrą Azą ("jak pies z kotem" sprawdza się u nas całkiem dobrze), uwielbia spać na łóżku piętrowym z dziećmi i wylegiwać się na parapecie okna. Jednego czego żałuję to tego, że nie zaczęłam wcześniej zastanawiać się nad wspólnym życiem z kotem... no ale wtedy nie miałabym pewnie Andorki więc myślę że nadrobię te stracone lata. Pozdrawiam wszystkich
ilona.meyer@onet.eu  
 
data: 2010-06-21
  Magda i Bakarka napisał(a):
Przepraszamy ,żeśmy się nie odzywali dłuugo,ale czas tak pędzi... a Bakareczka rośnie! Obiecujemy zrobić jakąś letnią sesję zdjęciową!!! Przy okazji mam newsa, dostałam już przydomek hodowlany, nad resztą pracujemy:) Pozdrawiamy Wszystkich SOPOCIAKÓW!!!
magdalenach@plusnet.pl  
 
data: 2010-06-20
  Hania / Coco napisał(a):
Kochani, nasz Coco (imię z hodowli Tornado) ma już rok i 8 miesięcy. Jest potomkiem Sopociska, z wielką radością dołączyliśmy do rodziny! Pomijając całą masę pozytywnych uczuć jaką wiążemy z całym przedsięwzięciem dokocenia, ciepła i profesjonalizmu z jakim spotkaliśmy się odwiedzając Sopocisko w poszukiwaniu kotka, pragnę podzielić się moimi spostrzeżeniami. Nasz Coco jest pięknym dorastającym kociakiem pomimo zalet fizycznych (mamy nadzieję zadebiutować na wystawie kotów rasowych) jest kotem o niesamowitej psychice, równowadze emocjonalnej. Jest doskonałym przyjacielem, bardzo komunikatywny, pieszczoch zawsze pyta zanim wskoczy mi na kolana. Jest bardzo rozmowny, ale nie płaczliwy, porozumiewamy się doskonale, prowadzimy długie dialogi czasem małe spory, a najczęściej mówimy sobie jak się kochamy. Mam dla porównania MCO z innej hodowli, który jest 3 lata starszy niż Coco i jest między nimi duża różnica. Z całego serca mogę uspokoić wszystkich którzy (tak jak my kiedyś) zastanawiają się jaki będzie ich kot z Sopociska, na bazie swojego doświadczenia mogę powiedzieć, ze będzie to mądre, uczuciowe, rozważne i wesołe zwierzę, o dużych możliwościach intelektualnych. Które dostarczy rodzinie miłości, wrażeń i piękna, ja nie posiadam się ze szczęścia, że dzielę dom z tak niesamowitym stworzeniem. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję :) i gratuluję osiągnięcia takiego poziomu hodowlanego, życzę postępów w kształtowaniu następnych kocich egzemplarzy chociaż dla mnie doszliście już do kociego ideału. Do zobaczenia niebawem :D całujemy gorąco
hania-duszynska@wp.pl  
 
data: 2010-06-03
  Ilona napisał(a):
Witam serdecznie wszystkich Sopociaków. Mam nadzieję, że będziemy mogli się za pośrednictwem tej strony poznać. Ja mam dwa kotki z tej hodowli - przecudne norwegi - Anabelkę i Amorka. Myślę, że właściciele ich rodzeństwa chętnie będą się dzielić swoimi doświadczeniami. Moje kociaki - AA - są dzieciakami przecudnej AURIN i dostojnego TINO. Urodziły się 28 sierpnia 2009 roku. Dzisiaj mają 9 miesięcy i są bardzo urocze. Czekam na kontakt z właścicielami ich rodzeństwa: ANAVY, ATENY, ASTORII. Pozdrawiam Ilona
wizilonawloch@wp.pl  
 
data: 2010-06-03
  Sopocisko*PL napisał(a):
Pięknie witamy na forum Mamę dwóch naszych słodkich kocich dzieciaczków A-A. Jeżeli chodzi o kontakt z Rodzicami ANAVA to raczej będą z tym kłopoty, gdyż koteczka mieszka we Francji - mamy informacje, iż jest piękną, śnieżnobiałą damulką. Jest jeszcze jedna śliczniutka koteczka z tego miotu - ANDORA. Pozdrawiamy.
http://www.sopocisko.pl koty@sopocisko.com.pl  
 
data: 2010-05-29   Sopocisko*PL napisał(a):
Jest nam bardzo miło gościć Was i Wasze kocie dzieciaczki na naszych stronach - wszak Jesteście także rodziną Sopociska. Serdeczności...
http://www.sopocisko.pl koty@sopocisko.com.pl  
 
data: 2010-05-29
  Agnieszka napisał(a):
Witam serdecznie, Gościłam na Waszej stronie i zauważyłam duże zmiany: nowa oprawa, nowe podstronki, fotki i dodatkowo Forum. Gratuluję:).Chętnie się przyłączę do Waszego grona. Na załączonym zdjęciu jest wnuczek naszego Elviska. Pozdrawiam, Aga
 
 
data: 2010-05-27   Edyta napisał(a):
Piękne koty, sama mam rudego dachowca :-) i nie zamieniłabym go na żadnego innego.
 
 
data: 2010-04-28   Madzia mama Coffiego napisał(a):
Cudowna hodowla,wspaniali ludzie, przepiękne i szczęśliwe koteczki:) Oczu od nich nie można oderwać. MCO i Norweskie to koty które uwielbiam. Nieoczekiwanie mąż sprawił mi niespodziankę i zostałam "mamusią" MCO Coffiego, wspanialego, wymarzonego kotka. Coffie jest bardzo szczęsliwy. Wniósł do domu dużo radości :) Pieszczoch z niego ogromny. Kochamy koty, bo to najwspanialsze zwierzęta! Miło wspominamy pobyt w hodowli. ŚCISKAMY MOCNO i do zobaczenia :)
 
 
data: 2010-04-15   Karolina napisał(a):
Naprawdę piękna hodowla-cudowne otoczenie,dom i przepiękne koty-ja osobiście marzę i kocham Maine Coon-ale zawsze na drodze staje mi jakaś potrzebująca przybłęda...ale kiedyś mi się uda i spełnię marzenie.Pozdrawiam serdecznie.
 
 
data: 2010-04-03   agusia1237 napisał(a):
agusia1237 napisał(a): Ten biały kot jest piękny, zawsze o takim marzyłam.
 
 
data: 2010-03-28   Andzia napisał(a):
Andzia napisał(a): KOCHAM WAS BARDZO
 
 
data: 2009-12-12   Ilona napisał(a):
Ilona napisał(a): Właśnie dzisiaj po 3 długich miesiącach odebralam z hodowli SOPOCISKO moje koteczki AMORKA i ANABELKĘ. Postanowiłam o tym napisać,gdyż teraz dopiero wiem co znaczą te wszystkie wyjaśnienia Państwa o prawidłowym przygotowaniu kotka w hodowli. Moje koteczki w czasie długiej podróży z północy Polski na południe były bardzo dzielne. Żadnych oznak zdenerwowania, agresji - wręcz coś niebywałego - pełne zaufanie. Kotki w tej hodowli są doskonale przez swoje pierwsze miesiące prowadzone. To doskonale dało się zobaczyć gdy przyjechały do mojego domu. Żaden z domowników nie był dla nich kimś przed kim należy się schować w kąt pokoju. Wesołe,ufne,nauczone czystości.Spacerujące z dumnie podniesionymi ogonkami. Z radością zaczęły się bawić i reagować tak jak Państwo informowali nas wcześniej. Ważne jest, że podczas 3 miesięcy żadne z moich pytań nie zostało bez odpowiedzi. Co więcej - każda odpowiedż poparta była bardzo ciekawymi wiadomościami co wzbogaciło moją wiedzę ogólną na temat życia kotów. Otrzymałam niezliczone ilości zdjęć moich koteczków za co pragnę jeszcze raz podziękować. Myślę, że każdy kto nie chce uznać lat bez kota w swoim życiu za stracone powiniem poznać co to znaczy kot.Ja wiele lat spisałam na straty.Teraz żałuję. Koteczki z hodowli SOPOCISKO są wspaniałe - za co należy Państwu podziękować. Pozdrawiam Ilona z Anabelką i Amorkiem.
 
 
data: 2009-09-07   Małgorzata Kuziemska-Sławek napisał(a):
Witam najgoręcej. Przepraszamy za uparte milczenie, ale mieliśmy problemy z pocztą - miejmy nadzieję, że już minęły... Moją panią diabli brali, że nie może natychmiast pochwalić się na jakiego nadzwyczajnego kota wyroslem ! Doprowadzam ją co prawda niekiedy do rozpaczy demolujac mieszkanie, ale znam sposoby, żeby ją natychmiast udobruchać... patrzę moimi niezwykłymi oczami z bajki, mruczę cichutko i już po burzy... Ma się swoje sprawdzone sposoby... Moja pani uważa, że mamy na siebie z Gambą tak niezwykly wpływ, że ona troszkę skociala a ja spsiałem... hm, coś w tym jest, lubię naśladować Gambę we wszystkim, a i ona mnie . Śpimy razem i bardzo lubie pić wodę z jej miski, do ktorej musze się wspinać bo wisi na jakimś stelażu, ale to dla mnie żaden problem - jestem urodzonym akrobatą ! Pani mowi, że jestem jej najukochanszym chuliganem i wszystko mi wybacza - nawet filiżankę Rosenthal, którą zrzucilem ze stolu. "No trudno" - powiedziala i nawet nie próbowala jej skleić. Muszę dla niej jednak wiele znaczyć.... Ale jestem tak śliczny i uroczy... I o tym wiem... Lubię spać w futerale wiolonczeli, gdy pani ćwiczy, w tym jej nie przeszkadzam - rozumiem,że to coś bardzo ważnego ale nie chcę spuszczać z niej oka, nawet zamknietego, zawsze jestem blisko. Fajnie nam razem... Pozdrawiam wszystkich gorąco, Panstwa i calą kocią rodzinkę ! Miauuu ! Wenus:)
 
 
koty rasowe kliknij do strony głównej

koty rasowe

koty rasowe,norweskie leśne,perskie,Trójmiasto,Hodowla SOPOCISKO ( za³o¿ona w 2003 - trójmiejska aglomeracja ) prowadzi i kociêta rasy: maine coon, norweska le¶na, perska,sopocisko.pl,cat,breed,cattery,kitten,pet